Ulubione place zabaw córki

Ulubione place zabaw córki

Kiedy w końcu na termometrze zobaczyłam coś innego niż minusową temperaturę, zaczynał poprawiać mi się humor. Moja córka nie mogła już wysiedzieć w domu, była marudna i nudziło się jej. Co się dziwić, cały czas zamknięta w czterech ścianach w mieszkaniu w bloku. Dziecko musi gdzieś zużyć swoje pokłady energii.

Relaks na placu zabaw

drewniane place zabaw do parkuNa szczęście już niebawem nasz problem siedzenia w domu się skończył. Mogłyśmy ruszyć na nowe drewniane place zabaw do parku, który wybudowano parę dni temu. To całkowita odmiana, ponieważ jeszcze niedawno mieliśmy tutaj stare, straszące metalowe konstrukcje, na które bałabym się puścić dziecko. Teraz miasto się w końcu tym zajęło i dostosowało place do potrzeb i bezpieczeństwa mniejszych użytkowników. Od razu zauważyłam tam moją koleżankę ze swoim synem. Dosiadłam się do nich na ławce. Syn nie mógł się doczekać zabawy, więc puściliśmy go z moją córka na huśtawki. Mamy przynajmniej mogły sobie porozmawiać. Obserwowałyśmy dzieci na wygodnych ławeczkach i cieszyłyśmy się, że i o dorosłych pomyślano. Na poprzednim placu nie było żadnej ławki i wszyscy albo stali, albo siadali na piasku. Synowi koleżanki najbardziej spodobał się tor przeszkód z tych atrakcji, a moja córka wolała bezpieczną zabawę na huśtawce. Później wybrała się do piaskownicy i jakaś dziewczynka podzieliła się z nią foremkami, żeby też mogła robić babki z piasku. Bardzo miło z jej strony. Dobra zabawa trwała w najlepsze.

Pierwszy raz na nowym placu spędziliśmy około dwóch godzin, bo wszyscy podziwiali nowe atrakcje, a dzieci wspaniale się bawiły. Cieszę się, że powstało takie miejsce, gdzie dzieci będą mogły się wyszaleć, a rodzice usiąść, porozmawiać i wymienić się różnymi najświeższymi plotkami z życia naszej małej miejscowości.