Targowanie się o cenę fotografii ślubnej

Targowanie się o cenę fotografii ślubnej

Niewiele osób do dziś wie, w jaki sposób powinno się targować i negocjować cenę. W końcu żaden sklep ani zakład usługowy nie prowadzi swojej działalności tak, że cena wynosi tyle, żeby nie dało się zejść nawet o odrobinę. A taka odrobina może być dla nas bardzo korzystna.

Ostatnio negocjowałem cenę fotografii ślubnej dla nowożeńców

fotografia ślubna dla nowożeńców w AndrychowieWiadomo, że znalezienie dobrego fotografa nie jest łatwe. Nie mogliśmy jednak patrzeć tylko i wyłącznie na jakość – wydatków było bardzo dużo, i każdy rabat był dla nas zbawieniem. Wiedziałem, że nawet niektóre duże firmy mają wpisane w procedury działanie, że jeśli ktoś zapyta o rabat, to można udzielić mu na przykład dziesięć procent zniżki. Jeśli działało to w dużych firmach, to tym bardziej powinno działać w małych, często jednoosobowych działalnościach gospodarczych, które zajmowały się przygotowywaniem ślubów. Jeśli o to chodziło, to fotografia ślubna dla nowożeńców w Andrychowie na pewno rządziła się tymi samymi prawami. Fotograf gdy spytałem o cenę od razu zaczął mi tłumaczyć, skąd bierze się cena jego usług. Wiedziałem jednak, że choć udaje, że nie chce schodzić z ceny, w rzeczywistości nie miał nic przeciwko temu, by trochę się potargować. Ostatecznie negocjacje trwały piętnaście minut, zaś fotograf zszedł z ceny o prawie piętnaście procent. Było to znacznie więcej niż sądziłem, że uda mi się uzyskać. Gdy powiedziałem o tym mojej przyszłej żonie, była zachwycona. Wiedziała, że z kilkunastu takich zniżek składają się spore ilości pieniędzy, które udało nam się odłożyć w związku ze ślubem. Początkowo lista wydatków wyglądała nieporównywanie straszniej.

Ostatecznie dzięki temu, że za każdym razem pytałem o zniżki, udało nam się zaoszczędzić dużo pieniędzy. Najpierw myśleliśmy, że całe to wesele wyniesie nas bardzo dużo, ale ostatecznie nie było tak źle. Wystarczyło nam nawet na przedłużenie miesiąca miodowego o kolejne dwa dni.