Solidne dmuchańce na prezent

Solidne dmuchańce na prezent

Dzisiaj są urodziny naszych bliźniaczych córeczek, obydwie kończą dzisiaj 13 lat. Przez całe życie ubierają i czeszą się tak samo, przez co czasami nawet nam trudno je rozróżnić. Jesteśmy dość zamożną rodziną, ja prowadzę firma, która zajmuje się produkcją podzespołów komputerowych a moja żona jest księgową w urzędzie miasta.

Córki i dwa solidne dmuchańce

solidne dmuchańceMieszkamy na przedmieściu, z dala od zgiełku centrum w pięknym dużym domu, który jest tylko częścią ziemi jaką posiadamy. Mamy tutaj również pole do mini golfa, oraz sporą niezagospodarowaną przestrzeń. Naszym córeczkom niczego nie brakuje, co z tym idzie nie wiedzieliśmy jaki prezent mamy im kupić, gdyż wszystko miały. Jednak moja wspaniałomyślna żona wpadła na pomysł, aby kupić naszym córkom dwa solidne dmuchańce. Stwierdziłem, ze to dobry pomysł, więc pojechaliśmy do miasta aby odwiedzić dobrze znaną mi hurtownie z tego typu rzeczami, w końcu to również branża rozrywkowa. Przywitał nas mój dobry znajomy i polecił dwa wspaniałe zamki dmuchane. Po wpakowaniu ich w dostawcze auto ruszyliśmy do domu, dmuchane zamki już były napełniane powietrzem, gdy moja żona wraz z córeczkami przyszła do ogrodu. Jednak moje dzieci zamiast radości w oczach miały w nich łzy. Byliśmy zdezorientowani, gdy zapytaliśmy co się stało odpowiedziały, że nie chcą żadnych głupich prezentów, tylko chcą abyśmy mieli dla nich więcej czasu, bo ostatnio cały czas tylko pracujemy.

Po chwili namysłu faktycznie stwierdziłem, że razem z żoną jesteśmy bardzo rzadko w domu, a gdy już do niego dotrzemy to myślami i tak jesteśmy w pracy. Obiecaliśmy naszym małym skarbom, że to się zmieni i przeprosiliśmy.

Dodaj komentarz