Profesjonalny salon dla psów

Profesjonalny salon dla psów

  • Post Author:
  • Post Category:Usługi

 

Jestem typową miłośniczką psów. Kiedyś pragnęłam mieć nawet własną hodowlę, albo schronisko, jednak moje życie potoczyło się inaczej. Na szczęście mogę sobie pozwolić na małą, psią rodzinę. Ostatnio do mojej dwójki kochanych czworonogów dołączyła przybłęda. Ktoś podrzucił mi do ogródka małego szczeniaczka z okropnie skudloną sierścią.

Jak zadbać o długowłosą sierść psa?

Strzyżenie psów WarszawaPodrzucony do mojego ogródka szczeniak wyglądał dosłownie, jak siedem nieszczęść. Nie tylko drżał przerażony i piszczał, ale widać było, jak bardzo jest zaniedbanym psem. Jego sierść przypominała jeden, wielki, sfilcowany kołtun. Nakarmiłam go, przygotowałam posłanie i postanowiłam, że sierścią zajmę się na drugi dzień, jak tylko szczeniak nieco ochłonie. Niestety, walka z kołtunami znacznie mnie przerosła. Zgrzebło nie wchodziło w rachubę, a na sam widok wody, pies wpadał w panikę. Weterynarz poradził mi, abym zgłosiła się z problemem do psiego fryzjera. Po wpisaniu w wyszukiwarkę „Strzyżenie psów Warszawa” odnalazłam mnóstwo ofert z przeróżnych salonów. Choć mieszkam w Warszawie, najbliższy psi fryzjer znajdował się kawałek drogi ode mnie, jednak zależało mi na najlepszym profesjonaliście, a dzięki temu, że posiadam auto, odległość nie grała żadnej roli. Wybrałam jeden z salonów i udałam się na wizytę z moim nowym podopiecznym. Jeszcze telefonicznie wytłumaczyłam całą sytuację, opowiedziawszy również o tym, jak pies zachowuje się na widok wody. Przemiła Pani, zajmująca się profesjonalnym strzyżeniem psów zapewniła mnie, że wszystko będzie dobrze oraz wyznaczyła niemal natychmiastowy termin wizyty. Na miejscu moim psem od razu zajęła się wraz ze swoją pracownicą, a ja widząc ich podejście do szczeniaka nie miałam najmniejszych obaw, że trafiłam na prawdziwych fachowców.

Po niedługim czasie psiak był gotowy do odebrania. Nie mogłam uwierzyć, że jest to ten sam pies, którego znalazłam. W niczym bowiem nie przypominał siebie jeszcze sprzed paru godzin. Moim oczom ukazało się prześliczne, białe i puchate maleństwo. Myślałam, że pieska będzie trzeba ogolić do skóry, a tymczasem psiak posiadał piękna fryzurkę, która odsłoniła mu jego wielkie, psie, niemal czarne oczka.