Mój nowy biznes – minigolf do wynajęcia

Mój nowy biznes – minigolf do wynajęcia

Szukanie nowych pomysłów na biznes zawsze było moją dobrą stroną. Gdy więc stwierdziłem, że mam dość czasu, by zająć się jeszcze czymś dodatkowym, zaraz zabrałem się za szukanie czegoś, na co byłby popyt w mojej najbliższej okolicy. Całkiem szybko udało mi się coś takiego znaleźć.

Zabrałem się za minigolf do wynajęcia

minigolf do wynajęciaByłem szczerze zdumiony widząc, jak mało jest w moim mieście firm, które by się tym zajmowały. Miałem dogodne miejsce na trzymanie czegoś takiego u siebie, w związku z czym zamówiłem całe potrzebne wyposażenie, i zabrałem się czym prędzej za rozkręcanie firmy. Praktycznie od samego początku mój minigolf do wynajęcia cieszył się sporym zainteresowaniem. Nie spodziewałem się nawet, że pójdzie to tak łatwo – raczej byłem przygotowany na powolne rozkręcanie biznesu i mozolne zdobywanie nowych klientów. Okazało się jednak, że wystarczyły drobne reklamy w Internecie by ludzie się o mnie dowiedzieli. Wynajmowałem minigolfa na każdą okoliczność – czy to były przyjęcia urodzinowe, imieninowe, czy może zwyczajne pikniki. Dałem bardzo niskie ceny – stwierdziłem, że nie przemęczam się przy prowadzeniu tego biznesu, a niskie ceny na pewno będą zachęcały przyszłych klientów. Tak tez się stało – w pewnym momencie miałem znacznie więcej zleceń, niż mogłem wykonać. W pośpiechu zamawiałem kolejne tory, które mogłem wynajmować na kolejne przyjęcia. Wszystko szło znakomicie – po roku miałem już całą masę stałych klientów, którzy dodatkowo polecali mnie wszystkim swoim znajomym i rodzinie.

Długo nie zajęło mi rozkręcenie tego biznesu. Oczywiście nic tutaj nie zrobiło się samo – wszystko co miałem zawdzięczałem swojej ciężkiej pracy i zaangażowaniu, które wkładałem w swoją działalność gospodarczą. Moje wyniki finansowe były efektem wielu tygodni starań i kombinowania jak to zrobić, by dać jak najniższe ceny, a jak najwyższą jakość.