Marzenie i pasja zostać detektywem

Marzenie i pasja zostać detektywem

  • Post Author:
  • Post Category:Praca

Od zawsze pasjonowałam się wszystkim co wiązane z odkrywaniem tajemnic. Urzekały mnie historie, które nie miały zakończenia, książki, w których mogłam z autorem szukać kto był odpowiedzialny za jakieś wykroczenie. Od zawsze inspirowały i ciekawiły mnie kryminały i książki tego typu.

Detektyw – jakie były moje początki?

detektyw na śląskuJednak już w szkole średniej zaczęłam się obawiać, że jako kobieta ciężko mi będzie się w tym zawodzie odnaleźć. Jednak postanowiłam spróbować. Moi rodzice bardzo mi kibicowali. Dużo ćwiczyłam. Nauczyciele w szkole powtarzali mi, że jestem niezwykle bystra i kreatywna. Schlebiało mi to i myślałam nad tym jak będę mogła owe cechy wykorzystać. Usługi detektywistyczne to bardzo spora branża. Mnie interesowały śledztwa sprzed lat, które należały do tych najbardziej zagadkowych, niemalże nie do odkrycia. Po gimnazjum poszłam do szkoły policyjnej. Dali mi tam niezły wycisk i niemalże się poddałam. Jednak tata bardzo mnie wspierał w moim marzeniu i przebrnęłam przez szkołę, nawet z wyróżnieniem ją kończąc. Potem studia detektywistyczne. Zostawiłam Śląsk i wyjechałam. Katowice to wspaniałe miasto, jednak wolałam przyuczyć się do zawodu wśród profesjonalistów i wyjechałam na uczelnię policyjną na drugim krańcu kraju. Tęskniłam za rodzicami i przyjaciółmi, ale to była moja gonitwa za marzeniami, więc starałam się jak mogłam walczyć o to. Potem dostałam zaproszenie na praktyki. Jako początkujący, praktykujący detektyw na śląsku siedziałam głównie nad papierami i przeglądałam akta sprawy wyszukując w nich językowych błędów, błędów ortograficznych i tym podobnych.

I tak nie dawałam za wygraną i każdym pomysłem dotyczącym śledztwa dzieliłam się z przełożonymi. Wiedziałam, że się trochę ze mnie śmieją, ale w końcu to usługi detektywistyczne, a nie praktyka językowa. W końcu mnie docenili.