Jak zostaliśmy wszechstronnymi alpinistami przemysłowymi

Jak zostaliśmy wszechstronnymi alpinistami przemysłowymi

Istnieje powiedzenie, z którym zgadzam się praktycznie w stu procentach. Mówi ono: wybierz mądrze pracę, a nie przepracujesz w życiu nawet dnia. Tak samo ja postarałem się połączyć swoją pasję ze sposobem na zarabianie pieniędzy na życie.

Nie każdy nadaje się do bycia wszechstronnym alpinistą przemysłowym

wszechstronni alpiniści przemysłowiPraca w tej branży stawia przed człowiekiem bardzo wiele wymagań. Trzeba wiedzieć kiedy i na co można sobie pozwolić. Czasem lepiej jest coś odpuścić, a czasem zaufać swojej intuicji i wykonać swoją pracę do końca. Ja i mój znajomy od zawsze lubiliśmy wspinaczki. Już jako dzieci chodziliśmy po drzewach, a jak tylko w naszym mieście otwarta została ścianka wspinaczkowa, spędzaliśmy tam całe dnie. Wiedzieliśmy, że nasze zawody powinniśmy połączyć z pasją. Zrobiliśmy odpowiednie kursy, dzięki czemu mogliśmy zacząć pracować jako wszechstronni alpiniści przemysłowi. Pierwszy dzień pracy był jednym z lepszych w moim życiu. Po raz pierwszy czułem, że odnalazłem swoje miejsce na świecie. Mój znajomy czuł tak samo – wiedzieliśmy, że jeśli będziemy prowadzić naszą firmę z pasją i zaangażowaniem, to nie ma możliwości, by cokolwiek miało się nie udać. Nie mieliśmy nigdy lęku przed wysokością – lubiliśmy wyzwania i adrenalinę. Nie było zadania, którego byśmy się nie podjęli, choć zdarzało nam się stawiać warunki, nim przeszliśmy do pracy. Zwykle były jednak one w pełni respektowane i zrozumiałe dla zleceniodawców. Nikt nigdy nie próbował nam odmówić dodatkowych zabezpieczeń czy też delikatnie wyższej stawki za wykonanie zlecenia.

Oczywiście nie za każdym razem wszystko szło po naszej myśli, ale nigdy nie zdarzyło nam się nie wykonać przyjętego zlecenia. Cenimy sobie naszą dobrą renomę i bardzo zależy nam na tym, by tego przypadkiem nie stracić.