Daszki szklane u teściowej

Daszki szklane u teściowej

Mam teściową, która dużo opowiada. Uwielbia po prostu ciągle mówić i mówić. Ja tam jestem osobą raczej spokojną, która woli słuchać niż w kółko coś mówić, więc w sumie to się uzupełniamy. Muszę jednak przyznać, że teściowa jest dość irytująca czasami. Ile w końcu można słuchać czyichś wywodów?

Opowiadania o balustradach

balustradyMoja cierpliwość też więc czasami się kończy. Nie przeczę jednak, że ostatnio miała dla mnie ciekawą nowinę. Postanowiła bowiem zamontować przy swoim domu daszki szklane zakupione w Warszawie. Kiedyś też myślałam o takim rozwiązaniu, bo to jest na pewno wygodne. Wtedy wychodzisz sobie z domu spokojnie i nie martwisz się, że coś ci kapie na głowę. Swobodnie czekasz aż ktoś po ciebie podjedzie albo rozkładasz sobie parasol. Drzwi też nie mają wówczas prawa zamoknąć. Nie wiem jednak czy szkło jest wystarczająco trwałym elementem i to teściowej powiedziałam, ale twierdziła, że producent zapewnia naprawdę trwały wyrób. Mówiła, że to nie jest jakieś tam delikatne szkiełko, tylko solidny materiał. Cóż, wierzę, że tak jest. Ja chyba jednak wybrałabym poliwęglan, bo słyszałam, że jest nawet trzysta razy mocniejszy. W każdym razie teściowa potrafi zamęczyć człowieka opowieściami. Jakiś czas temu upatrzyła sobie z kolei balustrady. Nie ma pracy, bo jest już na emeryturze, to tak sobie wymyśla różne rzeczy. Stwierdziła, że musi kupić balustrady nierdzewne, bo te zwykłe jakieś tam metalowe też, które mieli do tej pory, zaczynają się niszczyć. Kiedyś technologia tworzenia takich elementów była na pewno gorsza. Cóż, teraz to sobie można wybierać w Warszawie z wielu opcji.

Męczy mnie jednak trochę to ciągłe gadanie o tym, co ona by jeszcze zmieniła u siebie w domu. Jak chce, to niech sobie poprawia coś co chwilę, jak ją stać. Ja tam jednak nie mam na takie rzeczy kasy i już ciężko mi się tego momentami słucha.

Czytaj więcej na: www.oligotech.pl